Wesołych Świąt

Wszystkim czytelnikom gympower.pl oraz fanom zdrowego trybu życia i pięknej sylwetki życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych!
święta

JEDZ ZDROWO CZ. 2 – BROKUŁY

Brokuły są jednym z najzdrowszych warzyw jakie istnieją! Są niedoceniane, a super zdrowe. Ich ładunek kaloryczny jest minimalny (27kcal w 100g), a przy tym są naszpikowane witaminami i minerałami: najlepsze źródło witaminy C oraz kwasu foliowego; dostarczają witamin z grupy B, żelaza, magnezu, wapnia, potasu, sodu i fosforu.
brokuły
Są uznawane za jedne z najlepszych warzyw o działaniu przeciwnowotworowym!!! Zawierają w sobie sulforafan – jeden z flawonoidów, pomagający w walce z rakiem. Ponadto związki te mają duże znaczenie w profilaktyce wielu chorób cywilizacyjnych, np. miażdżycy, cukrzycy, chorób neurodegeneracyjnych i innych. Poleca się je również osobom walczącym
z wysokim poziomem cholesterolu, mającym problemy z sercem, anemią, niedoborami wapnia oraz artretyzmem.
Brokuły w Polsce można kupować przez cały rok – mrożone albo świeże. Jednak najlepiej, kiedy to tylko możliwe, kupować świeże kiełki brokułów. Zawierają nawet do 30 razy więcej przeciwutleniaczy chroniących przed nowotworami niż dojrzałe brokuły. Należy zjadać małe, trzydniowe.
Kupując dojrzałe brokuły, powinno się zwracać uwagę na to, żeby wybrać nieuszkodzone, pozbawione plam, a otaczające je liście nie powinny być żółte.
Można je zjadać na surowo, gotowane lub parowane. Gotowanie nie powinno trwać dłużej niż około 5 minut, w lekko osolonej wodzie.
Z punktu widzenia sportowców brokuły są bardzo ważne, ponieważ wspomagają pracę nadnerczy, wzmacniają stawy i obniżają poziom kortyzolu (kortyzol powoduje nasilenie rozpadu białek kurczliwych w mięśniach szkieletowych – katabolizm).

Podsumowując, brokuły są dobre praktycznie na wszystko! Są niesamowicie zdrowe,
a dzięki niskokaloryczności idealnie nadają się np. na kolację. Ponadto są naturalnym źródłem błonnika i możemy je uwzględnić w codziennej diecie.

Skomentuj!

Debiuty 2013

No i stało się! Debiuty w Ostrowi Mazowieckiej już za nami. Zaprezentowało się wielu świetnych zawodników, konkurencja była bardzo ostra.
jeden

Na zdjęciu Emil Skierkowski zwycięzca kategorii: „Kulturystyka mężczyzn + 90kg”
oraz „Kulturystyka mężczyzn OPEN”

FITNESS MĘŻCZYZN

1 miejsce – Hubert Fiszer
2 miejsce – Mateusz Kawalec
3 miejsce – Piotr Semkło

KULTURYSTYKA KOBIET

1 miejsce – Anna Rogalska

KULTURYSTYKA KLASYCZNA MĘŻCZYZN 175CM

1 miejsce – Jarosław Rostowski
2 miejsce – Radosław Lizak
3 miejsce – Bartosz Dubas

KULTURYSTYKA KLASYCZNA MĘŻCZYZN 180CM

1 miejsce – Hubert Kulczyński
2 miejsce – Maciej Frelikowski
3 miejsce – Cezary Bodalski

KULTURYSTYKA KLASYCZNA MĘŻCZYZN + 180CM

1 miejsce – Jakub Chudziński
2 miejsce – Łukasz Sieraga
3 miejsce – Jacek Ratusznik

KULTURYSTYKA KLASYCZNA MĘŻCZYZN OPEN

1 miejsce – Hubert Kulczyński
2 miejsce – Jarosław Rostowski
3 miejsce – Jakub Chudziński

FITNESS SYLWETKOWE KOBIET 163CM

1 miejsce – Małgorzata Śliwińska
2 miejsce – Weronika Jedlińska
3 miejsce – Dorota Grzegrzółka

FITNESS SYLWETKOWE KOBIET + 163CM

1 miejsce – Kinga Szweda
2 miejsce – Małgorzata Jodełka
3 miejsce – Joanna Ganske

FITNESS SYLWETKOWE KOBIET OPEN

1 miejsce – Kinga Szweda
2 miejsce – Małgorzata Śliwińska

KULTURYSTYKA MĘŻCZYZN 70KG

1 miejsce – Wojciech Kroszek
2 miejsce – Eryk Karasiak
3 miejsce – Mateusz Gasz

KULTURYSTYKA MĘŻCZYZN 75KG

1 miejsce – Marcin Piechota
2 miejsce – Damian Półtorak
3 miejsce – Marek Stefański

KULTURYSTYKA MĘŻCZYZN 80KG

1 miejsce – Sebastian Macek
2 miejsce – Karol Kasprzyk
3 miejsce – Robert Proniewicz

KULTURYSTYKA MĘŻCZYZN 90KG

1 miejsce – Paweł Gałęzowski
2 miejsce – Paweł Lisowski
3 miejsce – Mariusz Tomczuk

KULTURYSTYKA MĘŻCZYZN + 90KG

1 miejsce – Emil Skierkowski
2 miejsce – Rafał Czerski
3 miejsce – Patryk Szostak

KULTURYSTYKA MĘŻCZYZN OPEN

1 miejsce – Emil Skierkowski
2 miejsce – Paweł Gałęzowski
3 miejsce – Sebastian Macek

BIKINI FITNESS

1 miejsce – Hanna Garboś
2 miejsce – Katarzyna Gryko
3 miejsce – Iwona Kowalska

MĘSKA SYLWETKA

1 miejsce – Mariusz Czerniewicz
2 miejsce – Paweł Trzcinski
3 miejsce – Grzegorz Charłampowicz

Jeżeli ktoś jeszcze uważa, że kobiety ćwiczące na siłowni są nieatrakcyjne, proszę spojrzeć na to zdjęcie. Panie prezentowały się rewelacyjnie!
trzy

Na zdjęciu od lewej: Alicja Tuduj, Marta Ceglarska-Wójciak, Katarzyna Gryko, Hanna Garboś, Iwona Kowalska, Joanna Kaczyńska

cztery

Na zdjęciu zwycięzcy kategorii „Kulturystyka klasyczna mężczyzn + 180cm”,
od lewej: Łukasz Sieraga, Jakub Chudziński, Jacek Ratusznik

Zdjęcia wrzucone dzięki uprzejmości Muscular Development.
Zwycięzcom serdecznie gratuluję! Pozostałym zawodnikom życzę wytrwałości i powodzenia w następnych zawodach!

Skomentuj!

Joe Weider nie żyje

Dzisiaj dotarła do mnie smutna informacja o śmierci Joe Weider’a, jednego z pionierów kulturystyki, wspaniałego nauczyciela, założyciela i autora wielu poradników i czasopism branżowych. Według agentki Charlotte Parker, Joe Weider zmarł w sobotę na atak serca. Miał 93 lata. To wielka strata dla całego świata kulturystki i sportu.
Pozostanie zawsze w naszej pamięci.
joe weider 2

 

Ale jaja!

W ciągu ostatnich kilku lat w mediach można było usłyszeć wiele dziwnych opinii na temat jajek. Między innymi, że są niezdrowe, tuczą, podwyższają cholesterol itd. Specjaliści ostrzegali, żeby nie jeść więcej niż 2 – 3 jajka tygodniowo. Ale jak jest naprawdę?
Ostatnimi czasy naukowcy zmienili zdanie i stwierdzili, że jajka nie wpływają na podwyższenie złego cholesterolu w naszym organizmie i można je jeść nawet codziennie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO – World Health Organization) twierdzi, że można spożywać 10 jajek tygodniowo, natomiast Amerykańskie Stowarzyszenie Zapobiegania Chorobom Serca (American Heart Association) poszło jeszcze dalej – nie zalecili żadnego limitu.
jajko
Na początek kilka słów o cholesterolu. Jest to tłuszczowy związek chemiczny, który występuje w organizmie w połączeniu z białkami. Cholesterol jest niezbędny do życia
i prawidłowego funkcjonowania organizmu i pochodzi zarówno ze źródeł pokarmowych,
jak i jest produkowany przez nas samych. Bierze udział w powstawaniu hormonów płciowych, kortykosterydów, witaminy D, kwasów żółciowych itd. Można go podzielić na „dobry” i „zły”.
Dobry cholesterol zwany jest HDL (High Density Lipoproteins). Jest ważną substancją tłuszczową znajdującą się we krwi. Przeciwdziała miażdżycy, powoduje obniżenie całkowitego poziomu cholesterolu w organizmie. Najlepszymi źródłami dobrego cholesterolu są: olej rzepakowy, olej lniany, olej, rybi, oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia.
Zły cholesterol zwany jest LDL (Low Density Lipoproteins). Jeżeli jego poziom w organizmie jest zbyt wysoki, to duże jego ilości odkładają się w komórkach ścian tętniczych, tworząc złogi, zwane blaszkami miażdżycowymi, co prowadzi do zwężenia tętnic i w rezultacie może doprowadzić do zawału serca i śmierci. Jest on obecny w większości pokarmu pochodzenia zwierzęcego.
Jak zaznaczyłem na początku najnowsze badania zaprzeczyły informacjom, że jajka odpowiedzialne są za podwyższenie złego cholesterolu we krwi. Wiele osób, zwłaszcza sportowców rezygnuje z jedzenia żółtek jaj i spożywają same białka. Wyrzucając żółtka tracimy wiele witamin i minerałów:

Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, zawarte w jednym żółtku (wartości zależą od wielkości żółtka):
A – 180ϻg,
D – 0,9ϻg,
E – 0,4ϻg,
B2 – 0,2ϻg,
B12 – 1ϻg,
Beta-karoten – 5,8ϻg,
Folacyna – 30ϻg.

Minerały:
Sód – 10mg,
Potas- 25mg,
Wapń – 30mg,
Fosfor – 120mg,
Magnez – 3mg,
Żelazo – 1,4mg,
Cynk – 0,7mg.

Ponadto w żółtkach znajduje się również lecytyna, która bierze udział w procesach metabolicznych. Jest częścią składową tkanki nerwowej, zapobiega tworzeniu się złogów miażdżycowych, obniża poziom cholesterolu LDL i zapobiega nadmiernej kumulacji tłuszczu w wątrobie.
W 100g żółtek jaj znajduje się około 28g tłuszczu, z czego ok. 32% stanowią tłuszcze nasycone (szkodliwe), a ok. 45% tłuszcze jednonienasycone (dobre). Wielonienasycone – ok. 7%.
Jak widać w żółtkach jaj znajduje się zatem wiele pozytywnych dla zdrowia witamin, minerałów i tłuszczy.
Należy jednak pamiętać, że istnieje wiele rodzajów jajek, z czego jedne są lepsze dla naszego zdrowia, a drugie – gorsze. Na zakupach koniecznie należy zwracać uwagę na numer znajdujący się na skorupce jajka. Na pierwszy miejscu znajduje się najważniejsza cyfra, informująca nas o sposobie hodowli:

3 – chów klatkowy – najgorszy możliwy sposób hodowli zwierząt. Kury całe życie zamknięte są w klatce bez możliwości swobodnego poruszania się. Karmione są wyłącznie sztucznie, zdarza się dosypywanie hormonów wzrostu oraz antybiotyków, by rosły i nie chorowały. Celem takiej hodowli jest maksymalizacja zysków kosztem dobra zwierząt. Ponadto sztucznie zaburzany jest rytm dnia i nocy, żeby kury szybciej składały jajka.

2 – chów ściółkowy – kury rozwijają się w ogromnych halach. Również są zamknięte całe życie, ale mają o wiele więcej miejsca i swobody. Mają do dyspozycji własną grzędę i ściółkę.

1 – chów wolno wybiegowy – korzystny dla zdrowia i życia kur. Jeżeli są zamykane to tylko na noc. Za dnia spacerują sobie swobodnie na otwartych przestrzeniach i mają możliwość jedzenia naturalnego pokarmu.

0 – chów ekologiczny – kury hodowane w tradycyjny sposób, na świeżym powietrzu, karmione wysokiej jakości paszami i tym co same znajdą. Ich jajka są najmniej nasycone chemią i niestety najdroższe.

Następnie znajduje się kod Państwa członkowskiego Unii Europejskiej (np. PL) w którym wyprodukowane zostało jajko, a kolejne cyfry przedstawiają: kod województwa, powiatu, zakresu działalności oraz kod firmy (łącznie 8 cyfr).
Można się również spotkać z oznaczeniem wagowym:
XL – jajko o wadze ponad 73g,
L – jajko o wadze pomiędzy 63 a 73g,
M – jajko o wadze pomiędzy 53 a 63g,
S – jajko o wadze poniżej 53g.
jajko2
Warte uwagi są również jajka kur zielononóżek. Są one hodowane na wolny wybiegu, ponieważ w zamknięciu zdychają. Mają kolor skorupek od cielistego do jasnobeżowego. Ponadto zawierają w sobie mniej złego cholesterolu od innych jajek.

Jajka przepiórcze charakteryzują się bogatszym składem chemicznym od jaj kurzych. Zawierają więcej niezbędnych aminokwasów egzogennych i mniej tłuszczu. Są bogatym źródłem żelaza, miedzi, karotenu i witamin z grupy B. Ponadto charakteryzują się najwyższą zawartością przyswajalnego fosforu. Są zalecane osobom chorym na astmę, cukrzycę, anemię, ludziom z chorobami nerek i wątroby, a także w terapii wzmacniania włosów.

Jaja strusie mogą ważyć nawet około 1,5kg, z czego większość stanowi białko. Mają mniej cholesterolu i więcej dobrego wielonienasyconego tłuszczu od jaj kurzych. Ich gotowanie może trwać nawet 2 godziny!

Jaja kacze i gęsie są stosowane głównie do pieczenia ciast. Charakteryzują się intensywnym aromatem i oleistością. Zawierają dużo tłuszczu i są ciężko strawne.

Podsumowując według zaleceń można spokojnie pozwolić sobie na 10 jajek tygodniowo. Niemniej jednak dotyczy to osób zdrowych, nie cierpiących na choroby serca i podwyższony cholesterol (takie osoby nie powinny jeść ich tak dużo). Same białka jaj można jeść praktycznie bez ograniczeń. Ważne jest aby nasza dieta nie była bogata w zły, tylko w dobry cholesterol, który zmniejsza ryzyko chorób serca. Osoby zdrowe powinny raz do roku badać poziom cholesterolu, natomiast osoby cierpiące na problemy z nim związane powinny słuchać zaleceń lekarza i o wiele częściej kontrolować jego poziom.

Skomentuj!

Woda wodzie nierówna!

Za oknami widać już powoli nadchodzącą wiosnę, a co za tym idzie, niedługo zaczną się cieplejsze dni. Wielu z nas czeka na to z utęsknieniem, dlatego warto przypomnieć jak ważna dla naszego organizmu jest woda, zwłaszcza w gorących porach roku, kiedy to łatwo o odwodnienie.

woda3

Ciało człowieka w ponad 65% składa się z wody, dlatego picie jej w dużych ilościach jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Do jej zadań należą między innymi:
– oczyszczanie organizmu z toksyn i zanieczyszczeń,
– nawilżanie stawów,
– bierze udział we wszystkich złożonych reakcjach chemicznych, a więc jest niezbędna do produkcji energii, spalania tłuszczu czy budowania masy mięśniowej,
– pomaga utrzymać odpowiednią temperaturę ciała,
– zimna woda zwiększa metabolizm,
– zmniejsza uczucie głodu.
Ale to nie wszystko. Woda podobnie jak pożywienie ma dostarczać wielu cennych składników odżywczych. Tutaj niestety pojawia się problem…
Wodę można podzielić na trzy grupy:
– źródlaną,
– mineralną,
– leczniczą.
Niestety wielu z nas najczęściej sięga po wodę źródlaną, nie zdając sobie sprawy, że nie jest to najlepszy wybór. W wodzie może być rozpuszczonych aż 70 składników mineralnych, z czego źródlana zawiera ich kilkaset miligramów w litrze, mineralna – do 2500mg/l, a lecznicza nawet 25 000mg/l. Zatem jak łatwo zauważyć najmniej wartościowa jest woda źródlana (mimo że kojarzy się z czystością i zdrowiem).                                                          Najlepiej kupować naturalną wodę mineralną średniozmineralizowaną. Jest w niej dużo minerałów i mało sodu. Na zakupach warto zwracać uwagę na ilość wapnia. Korzystne dla zdrowia ilości to:
– magnezu – ponad 50mg/l,
– wapnia – około 150mg/l. Ze względu na przyswajalność, najkorzystniejszy stosunek wapnia do magnezu wynosi 2:1,
– siarczanów – ponad 250mg/l,
– wodorowęglanów – ponad 600mg/l.
Chorzy na nadciśnienie, cukrzyce albo serce muszą unikać wody z dużą zawartością sodu (powyżej 20mg/l). Pierwiastek ten podwyższa ciśnienie krwi.
Nie powinniśmy doprowadzać do odczuwania pragnienia, gdyż jest to jednoznaczne z odwodnieniem organizmu. Najlepiej pić wodę małymi łykami przez cały dzień. Podczas intensywnych treningów i upałów jest to szczególnie ważne, ponieważ tracimy wodę wraz z potem.

Water being poured into a still pool

Należy również pamiętać, że jak ze wszystkim, co za dużo to niezdrowo. Wodę leczniczą można pić tylko po konsultacji z lekarzem, aby nie przedawkować składników mineralnych.

Jeżeli chodzi o wybieranie pomiędzy wodą niegazowaną a gazowaną to jest to wyłącznie kwestia gustu. Na gazowaną należy jedynie uważać przy dolegliwościach gastrycznych czy chorobie refluksowej, ponieważ może powodować nasilenie objawów oraz dyskomfort. Warto pić ją po wysiłku, bo nasila wytwarzanie moczu, z którym wydalane są toksyny.

Podsumowując należy dbać o to, aby mieć stały dostęp do wody. W ciągu dnia powinno się jej wypić co najmniej 3 litry. Na zakupach pamiętajmy o sprawdzaniu etykiet i wybierajmy wody mineralne, żeby dostarczyć wartościowych składników naszemu organizmowi. Zwracajmy również uwagę na zawartość wodorowęglanów, ponieważ zdarza się tak, że jest ich bardzo dużo kosztem np. magnezu bądź wapnia. Lepiej unikać wód smakowych, które mogą mieć nawet 200kcal w jednym litrze!

Skomentuj!

Jedz zdrowo cz. 1 – BŁONNIK

Błonnik jest mieszaniną substancji, które posiadają zarówno charakter polisacharydowy, jak i niepolisacharydowy. Jest składnikiem pochodzenia roślinnego. Mimo tego, że nie ulega trawieniu przez enzymy przewodu pokarmowego człowieka, jest nieocenionym składnikiem regulującym jego poprawne funkcjonowanie. Błonnik występuje w większości produktów spożywczych, ale w różnych ilościach.
błonnik
Warto wiedzieć, że błonnik nie zwiększa wartości energetycznej danego produktu, czy całego posiłku. Ponadto wykazuje zdolność do pęcznienia pod wpływem wody. Dzięki tej zdolności, dostając się do żołądka wypełnia go, zajmując znaczną objętość. W ten sposób czujemy się syci, mimo że nie pochłonęliśmy znacznych ilości kalorii! Ale to nie wszystko. Błonnik posiada również zdolność do wiązania cholesterolu oraz kwasów żółciowych, przez co zwiększa ich ilość w wydalanym kale. Prowadzi to do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi, a tym samym zmniejszenia ryzyko występowania niektórych chorób, takich jak miażdżyca. Kolejną zbawienną cechą błonnika jest ograniczanie wchłaniania substancji toksycznych (głównie metali ciężkich), dostających się do naszego organizmu razem z pożywieniem. Poprawia on również perystaltykę jelit, czyli przyśpiesza przesuwanie się pożywienia w przewodzie pokarmowym. Ta funkcja zmniejsza prawdopodobieństwo gnicia resztek pokarmowych w organizmie.
Niedobór błonnika w diecie może powodować wiele nieprzyjemności. Najlżejszym skutkiem jego niedoboru są zaparcia oraz osłabiona przemiana materii. Zwiększa się również ryzyko otyłości przy niezdrowym trybie życia, miażdżycy, kamicy wątrobowej czy uchyłkowatości jelita. Ponadto długotrwałe niedostateczne spożycie błonnika może spowodować wytworzenie się polipów, a nawet nowotworu jelita grubego.
Jednakże, jak ze wszystkim, co za dużo to niezdrowo. Z błonnikiem nie można również przesadzać. Jego nadmierne spożycie może powodować silne bóle brzucha, wzdęcia oraz nadmierną produkcję gazów w organizmie (nie są to zbyt przyjemne uczucia). Błonnik utrudnia również wchłanianie niektórych składników odżywczych, dlatego przy spożywaniu jego dużych ilości, warto suplementować się dodatkowo minerałami, takimi jak: magnez, wapń, cynk oraz żelazo.
błonnik2
Dzienne spożycie błonnika powinno wynosić około 30g. Znaczne ilości błonnika występują w owocach oraz warzywach, a także w ziarnach zbóż. Ziarno zbudowane jest z wewnętrznego bielma mącznego, tłustego zarodka i zewnętrznej warstwy – łuski, bogatej w błonnik. Bielmo mączne stanowi około 80% całkowitej masy ziarna i składa się ze skrobi. Aby nie stracić wartości błonnika, musimy zjadać wszystkie części ziarna. Dlatego też kupując chleb lepiej wybierać „pełne ziarno” czy chleb żytni. Ponadto warto jeść ryż brązowy oraz produkty zbożowe z mąki z pełnego przemiału. W osłonkach ziaren znajdują się również witaminy (B1 i B2) i składniki mineralne (żelazo, wapń).
Jak odróżnić różne rodzaje mąki razowej (całoziarnowej)? Mąka bielmowa, tzw. biała, nie zawiera ani osłonek, ani zarodków, a więc brakuje w niej najwartościowszych składników ziarna. Mąkę żytnią i pszenną oznacza się tzw. stopniami przemiału, podawanymi na opakowaniu. Im wyższa liczba, tym większa zawartość błonnika i ciemniejsza mąka.
Podsumowując, błonnik jest niezbędny do poprawnego funkcjonowania naszego przewodu pokarmowego. Ustalając swoją dietę nie możemy o nim zapominać. Do najlepszych źródeł błonnika należą:
– kasze, otręby zbożowe, ryż niełuskany, płatki owsiane,
– pieczywo razowe, pełnoziarniste, żytnie,
– owoce: śliwki, jabłka, gruszki, brzoskwinie,
– warzywa: marchew, brokuły, brukselka,
– rośliny strączkowe: fasola oraz soja,
– bulwy: cebula, słodkie ziemniaki.

Skomentuj!

Pij mleko będziesz wielki?

Wielu z nas nie wyobraża sobie dobrego śniadania bez szklanki mleka, wypitej do kanapki czy też wymieszanej z płatkami śniadaniowymi. Na temat tego napoju krąży wiele teorii. Jedni uważają, że jest szkodliwy inni, że niezbędny między innymi ze względu na zawartość witaminy D. Nie od dziś wiadomo, że duże znaczenie w przyswajaniu produktów spożywczych mają predyspozycje genetyczne. Coraz szersze grono ludzi dopadają różnego rodzaju alergie, z których część wyrasta, a część boryka się przez całe życie. Podobnie jest z mlekiem i nietolerancją laktozy, bądź protein mlecznych. Skąd ona się wzięła?
Świat, w którym żyjemy obecnie nie zawsze tak wyglądał, a człowiek przez lata swojego rozwoju skazany był na spożywanie produktów występujących w jego najbliższym otoczeniu (ze względu na problemy z transportem). Tak można wytłumaczyć nietolerancję mleka w niektórych regionach świata. Przez lata nikt nie pił tam mleka, stąd też teraz mają z tym problem. Ale co z resztą? Przecież wielu z nas również ma problemy z przyswajaniem laktozy. Odpowiedź może tkwić w grupie krwi. Około 15 lat temu zostały opublikowane badania w książce Petera J. D’Adamo „Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi”. Wysnuł on tezę, że ludzie o tej samej grupie krwi są do siebie podobni pod względem tolerancji różnych artykułów spożywczych. Kolejne badania potwierdziły, że mleko jest odpowiednie dla ludzi o grupie krwi AB i dla części ludzi o grupie krwi B. Natomiast nie powinni go spożywać ludzie o grupie 0, między innymi ze względu na to, że spożywanie tego produktu powoduje u nich nadmierne odkładanie się tłuszczu w organizmie.

Mleko

Kiedy pojawiła się konieczność transportu żywności na duże odległości, pojawił się duży problem związany z terminem przydatności do spożycia. Ze względu na niedostateczną ochronę konsumentów przed możliwym zakażeniem różnymi chorobami pochodzącymi od krów na „pomoc” przyszła pasteryzacja. Pasteryzacja polega na odpowiednim podgrzaniu produktu, które prowadzi do zniszczenia lub zahamowania wzrostu drobnoustrojów chorobotwórczych lub enzymów przy jednoczesnym zachowaniu smaku. Pasteryzację przeprowadza się w temperaturze do 100°C. Nagrzewanie do wyższej temperatury nazywa się sterylizacją i takim przykładem jest mleko UHT. Jego produkcja polega na szybkim podgrzaniu do temperatury około 140°C i równie szybkim ochłodzeniu do temperatury pokojowej. Cały proces trwa około 5 sekund. W ten sposób pozbywamy się z mleka wszystkich drobnoustrojów nawet tych korzystnych dla człowieka.
Według wielu specjalistów pasteryzowane mleko jest jednym z najpowszechniejszych alergenów. Należy tutaj rozróżnić: nietolerancję laktozy, która w głównej mierze zależy od predyspozycji genetycznych i termiczne przetwarzanie mleka nie ma tu nic do rzeczy oraz często występującą nietolerancję protein mlecznych (mleka krowiego). Niektórzy uważają,
że właśnie za nią odpowiada jego cieplne przetwarzanie.

Nie da się jednoznacznie stwierdzić czy mleko jest dobre czy złe. Nie ulega jednak wątpliwości fakt, że mleko prosto od krowy jest zupełnie inne niż to oferowane nam w sklepach.
W supermarketach znaleźć można masę produktów, które nazwał bym prędzej „mlekopodobnymi”, o różnych smakach, z masą dodatków często chemicznych. Żeby zdobyć wysokiej jakości produkt trzeba się nieźle namęczyć, a cena może czasami powalić na kolana.

Na koniec kilka słów o mleku 0% tłuszczu i witaminie D. Pamiętajcie witaminy grupy A, D, E i K są rozpuszczalne w tłuszczach, a więc nie ma takiej możliwości żeby mleko 0% tłuszczu było bogate w witaminę D, także nie wierzcie w reklamy na opakowaniach!

Skomentuj!