10 mitów fitness



1. Dziewczyny nie powinny podnosić ciężarów

Wiele kobiet ćwiczących na siłowni, w celu poprawienia sylwetki, wybiera bieżnię lub zorganizowane zajęcia fitness. Mało która wykonuje klasyczny trening siłowy wymagający pracy z ciężarami. Obawiają się, że taki trening doprowadzi do rozwinięcia pokaźnej muskulatury, przez którą stracą swoją kobiecą sylwetkę.
Prawda jest taka, że wykonywanie treningu siłowego ma same plusy. Pobudza metabolizm dzięki czemu ułatwia spalanie tłuszczu oraz pozwala wręcz podkreślić kobiece walory. Zbudowanie pokaźnej muskulatury wymaga podnoszenia dużych ciężarów, trzymania się bardzo ścisłej diety i morderczych treningów. Dlatego też kobiety, które nie planują startów w zawodach kulturystycznych i nie dźwigają ogromnych ciężarów, nie mają się czego bać.

2. Nie ćwiczę klatki piersiowej, bo nie chce zmniejszyć swoich piersi

Jest to mit, w który wierzy wiele kobiet, a kompletnie nie ma nic wspólnego
z rzeczywistością. Kobiece piersi to miejsce, w którym tłuszcz odkłada się tak samo jak
w innych miejscach ciała. Biust zacznie się kurczyć wraz ze zmniejszeniem ilości tkanki tłuszczowej w organizmie. Zatem od biegania na bieżni, które jest tak popularne, biust również się zmniejszy.
Wykonywanie treningu mięśni klatki piersiowej prowadzi do wizualnego powiększenia piersi! Rozbudowa mięśni znajdujących się pod piersiami powoduje wypchnięcie tkanki tłuszczowej do przodu, co prowadzi do wizualnego powiększenia biustu. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj „Jak dbać o piersi?”.

3. Najważniejsze jest tracenie wagi

Przeglądając różne strony i fora internetowe zauważyłem, że dla niektórych najważniejsza jest utrata wagi. Nie liczy się co tak naprawdę zrzucamy, tylko że w ogóle zrzucamy. Jest to błędne myślenie, które często prowadzi to utraty tkanki mięśniowej, a nie tłuszczowej.
O wiele lepszym rozwiązaniem jest mierzenie obwodów. Bardziej od wagi powinno się liczyć ile mamy centymetrów – np. w talii.

talia2

4. Najlepiej się głodzić

Punkt ten jest ściśle związany z poprzednim. Chęć zrzucenia kilogramów każdym kosztem, często prowadzi do wymyślania najróżniejszych głodówek. Moim zdaniem jest to jeden
z najgorszych spośród popełnianych błędów.
Najtrudniejszym elementem diety i treningu redukcyjnego jest ochrona mięśni. Aby było to możliwe niezbędna jest odpowiednia dieta, której najważniejszymi czynnikami są:
– spożywanie posiłków w regularnych odstępach czasu (co około 2,5 – 3h),
– łączenie wszystkich składników odżywczych (węglowodany, białko, tłuszcze)
w każdym posiłku (jedynie na noc, w ostatnim posiłku, unikamy węglowodanów),
– jedzenie dużej ilości warzyw i suplementacja witaminami.
Nie stosowanie powyższych reguł prowadzi do utraty masy mięśniowej. Owszem waga spada, ale tłuszcz zostaje! Diety dziesięciodniowe, czy np. dieta kopenhaska dają duże straty wagi w krótkim czasie, ale związane są one z utratą wody w organizmie, spalaniem mięśni
i w bardzo niewielkim stopniu utratą tłuszczu. Ponadto takim dietom zawsze towarzyszy efekt jojo (przed którym nie sposób się ochronić!) i są one bardzo niezdrowe dla organizmu.

5. Przytyłam kilogram

Wahania wagi w przedziale 1-2kg nie powinny nikogo dziwić i nie świadczą o niczym. Nasza waga zależy od wielu czynników i może się zmieniać. Przede wszystkim ważyć się należy rano, na czczo, najlepiej po wizycie w ubikacji.
Często za różnice w wadze odpowiada niewielkie wahanie wody w organizmie, co nie ma nic wspólnego z tyciem.

6. Rezygnuję ze śniadania

Śniadanie to niewątpliwie najważniejszy posiłek dnia, niezależnie od tego czy chcesz zrzucić czy przybrać kilka kilogramów. Po całonocnej głodówce (sen) metabolizm jest bardzo spowolniony i zachodzą procesy kataboliczne prowadzące do rozpadu mięśni. Śniadanie ma na celu „rozbudzenie” metabolizmu, co ułatwia spalanie tłuszczu przez resztę dnia! W tym posiłku powinny znaleźć się węglowodany, białka oraz zdrowe tłuszcze.

7. Punktowe spalanie tłuszczu

Czasami zdarza się tak, że kobiety są ogólnie zadowolone ze swojej sylwetki, ale znajdują kilka miejsc, które chciały by „naprawić”. Niestety tłuszcz ma to do siebie, że w jednych miejscach odkłada się go więcej niż w innych. Niektórzy decydują się na wykonywanie ćwiczeń tylko na te partie, które chcą poprawić – np. pompki w celu pozbycia się obwisłości wokół tricepsów (tzw. skrzydeł).
Znowu ponownie muszę użyć tego sformułowania: niestety tak się nie da. Niemożliwe jest miejscowe pozbywanie się tłuszczu (chyba że operacyjnie). Należy wykonywać pełen zestaw ćwiczeń na całe ciało, co prowadzi do zmniejszenia zawartości tkanki tłuszczowej w całym organizmie. To jedyna metoda na walkę z „nielubianymi miejscami”.

8. Jem tylko żywność light czy fit

Ani prawo polskie, ani europejskie nie definiuje czym jest żywność light. Zatem producenci mogą praktycznie każdy swój wyrób podpisać, że jest fit i absolutnie nic z tego nie wynika! Według rozporządzenia Parlamentu Europejskiego producent może nazwać swój produkt „light”, jeśli jego wartość kaloryczna w 100g nie przekracza 40kcal (wyroby stałe) oraz 20kcal (wyroby płynne). Wiele firm obchodzi te przepisy i wymyśla inne nazwy, takie jak: fit, fitness, slim, lekkie itd.
Zawsze czytajcie skład na opakowaniach! Nieraz znaleźć można w składzie masę cukru lub słodzików (produktów light powinny unikać kobiety w ciąży, karmiące, a także dzieci, ponieważ często są w nich słodziki, które spożywane w zbyt dużych ilościach mogą powodować biegunki).
Dodatkowo jedzenie produktów typu light stało się ostatnio bardzo modne. Firmy zwęszyły świetny interes, przez co większość tych produktów jest o wiele droższa od normalnej żywności. Często są one również nafaszerowane chemią i o wiele gorzej smakują.
Nie bez znaczenia jest również nasza psychika. Sądzimy, że lekka żywność nie tuczy, co nie jest prawdą, bo również zawiera kalorie. Daje to niektórym furtkę do objadania się.
O wiele lepszym wyjściem będzie spożywanie normalnych produktów w mniejszych ilościach.

9. Za dużo gadżetów fitnessowych

Fitness ostatnimi czasy bije rekordy popularności. Rynek zalała masa produktów i gadżetów pseudo wspomagających zrzucanie zbędnych kilogramów. Niektóre wręcz sprawiają wrażenie, że same wszystko robią i wystarczy je tylko założyć i czekać na efekty. Prawda jest taka, że ciężkiej pracy nie da się zastąpić i trzeba się napocić żeby dojść do wymarzonej sylwetki. Wszyscy, którzy mówią, że zrzucanie kilogramów jest łatwe i przyjemne, kłamią!

10. Ćwiczenie mięśni brzucha w celu zmniejszenia obwodu talii

Często na siłowni widzę osoby (zarówno kobiety jak i mężczyźni), które codziennie katują mięśnie brzucha. Liczą na to, że w ten sposób spalą znajdujący się na nim tłuszcz.
Mięśnie brzucha, jak każda inna grupa mięśni, potrzebują czasu na regenerację. Trenowanie go 2 góra 3 razy w tygodniu w zupełności wystarczy. Ale należy pamiętać,
że jedynym sposobem na utratę tłuszczu wokół talii, jest odpowiednia dieta i trening kardio! Ćwiczenie mięśni brzucha powoduje (podobnie jak ćwiczenia na klatkę piersiową) rozrost mięśni znajdujących się pod tłuszczem. O ile z punktu widzenia piersi jest to korzystne,
bo mięśnie wypychają je do przodu, co sprawia wrażenie, że są większe. W przypadku brzucha nie jest to już takie fajne. Czasami można odnieść wrażenie, że mięśnie brzucha stają się bardziej widoczne, ponieważ mięśnie leżące pod tłuszczem nadadzą mu kształt,
ale samo ćwiczenie mięśni brzucha nie zmniejszy ilości tłuszczu wokół talii!
Zatem jeżeli chcecie zmniejszyć obwód talii musicie wykonywać trening kardio, stosować odpowiednią dietę i trenować całe ciało, a nie tylko mięśnie brzucha.

Komentarze

  1. Magda on Czerwiec 28, 2013 at 1:31 pm napisał:

    hej.
    powtarzanie niektórych rzeczy kobietom to jak walka z wiatrakami. od pół roku trenuję siłowo i jestem jedyną kobietą, która na mojej siłowni (a nie jest ona wcale taka mała) podnosi ciężary. ludzie w ogóle nie myślą, prędzej uwierzą w to, że płatki fitness, które reklamują są cudownym sposobem na śniadanie niż ktoś, po kim widać efekty jego pracy powie jak to naprawdę wygląda. teksty typu „nie chcę podnosić dużych ciężarów, bo boję się, że cały ten tłuszcz zamieni mi się w mięśnie i będę taka nabita” są na porządku dziennym.
    pozdrawiam, Magda

    • gympower.pl on Czerwiec 28, 2013 at 4:30 pm napisał:

      To prawda panie nie do końca są przekonane :) Ale i tak jest dużo lepiej niż kilka lat temu i wydaje mi się, że właśnie dlatego, że coraz więcej się na ten temat mówi. Na mojej siłowni jest sporo ciężko trenujących kobiet, które z zaciekawieniem są obserwowane przez inne. Niestety mity są mocno zakorzenione i trzeba z nimi walczyć :)

  2. Dorota on Styczeń 20, 2014 at 1:06 pm napisał:

    Kiedyś coś fajnego przeczytałam na innym forum.
    „Podobno znane są przypadki zamienienia wody w wino, ale żeby komuś udało się tłuszcz w mięśnie zamienić to nigdy nie słyszałam.” :D
    Do dziś mnie to bardzo bawi i lubię wyprowadzać ludzi z błędnego myślenia. Niestety tłuszcz i mięśnie to dwie różne tkanki składające się z innych komórek :)

  3. Filip on Kwiecień 1, 2015 at 11:58 pm napisał:

    Ad 7. To nie mit. Da się spalić tłuszcz punktowo. Źródło: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16985258

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.